Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Warsztaty. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 stycznia 2013

Mind Gym for Seniors II

Artystycznym okiem, z cytatem Franka Zappy, by: Piotr Janusz
By: Wiktor Janusz


W pazdzierniku 2012 roku odbyla sie II edycja Warsztatu Mind Gym for Seniors. Tym razem byli z nami: Anita z Belgii, Maisa i Krister z Finlandii, Aase i Jorgen z Danii, Andris z Lotwy, Brid, Roisin i Anne z Irlandiu, Patsy z Wielkiej Brytanii, Leonor z Portugalii, Kaja z Polski i Giovanna z Sycylii. Do zespolu dolaczyla Paula, cierpliwie uczaca naszych seniorow polskich slow:)
Dumnie wlaczylismy sie w szereg dzialan zwiazanych z obchodami Europejskiego Roku Osob Starszych.



Moja ulubiona zabawa na rozladowanie napiecia: Samuraj, Tygrys i Mamuska!
Najbardziej energetyczna Anita z Belgii, ktora uczyla nas aktorskiej ekspresji i przypominala o dzieciecej spontanicznosci. Dla trenerek zajecia specjalne: z uzycia glosu:)

Photos by: Maciej Siudmak
Wiecej na:
http://www.nck.krakow.pl/grundtvig

wtorek, 8 stycznia 2013

MemoRise w Rzeszowie

W pierwszym tygodniu pazdziernika odbyl sie w Rzeszowie wymyslony przez nas warsztat  
MemoRise - Intergenerational Memory Training. 



Wspolpracujac ze Stowarzyszeniem B4 w Rzeszowie przygotowalysmy piekny wniosek.  
 http://b4.org.pl

W 2012 roku krajowym priorytetem byly warsztaty adresowane do seniorow. Mimo tego zdecydowalysmy sie na warszta miedzypokoleniowy, wiedzac, ze to oznacza 10  punktow mniej na etapie oceniania wniosku. Kto z Was pisal kiedys taki wniosek ten wie, ze czasem kazdy punkt jest na wage zlota. Wniosek jednak byl na tyle mocny, ze sie obronil. Pamietam entuzjazm Kasi Gelmudy z B4, ktora byla goraca zwolenniczka tego miedzypokoleniowego spotkania. 


W praktyce oznaczalo to, ze przyjada trzy osoby w wieku do 30 roku zycia, i dziwiec osob w wieku powyzej 55 roku zycia. Przyjechali, cudni ludzie z kilku krakow europejskich: Irlandii, Turcji, Grecji, Wloch, Chorwacji i Lotwy. Najbardziej miedzypokoleniowa byla para z Lotwy. 
On, dobrze po szescdziesiace, naukowiec, tlumacz i podroznik biegle mowiacy w orientalnym jezyku dalekiej Indonezji. Ona, na progu trzydziestki, slodka i ciepla, o polowe mlodsza od swojego meza.



Przez piec dni zglebialismy tajniki naszej pamieci, zastanawiajac sie co mozna zrobic, zeby mogla dzialac lepiej. Za inspiracje dziekujemy autorom ksiazki "Trening pamieci": Agnieszce Baran i Przemyslowi Bablowi. 
http://ksiegarnia.pwn.pl/produkt/81726/trening-pamieci.html







Photos by: Kornelia Cop

Wiecej na stronie:
 http://memorytraining.b4ngo.pl/

Dancing with memories III

W lutym 2012 roku, odbyla sie trzecia edycja Warsztatu Grundtviga "Dancing with memories". Tym razem miedzypokoleniowo: dla seniorow i juniorow. 






Tak jak poprzednio pracowalam razem z niesamowitymi osobowosciami: Michal Haber z zespolu Mazowsze w roli nauczyciela tanca i spiewu, i Tomek Macios w roli eksperta od XX wieku ze swoimi 
prezentacjami zdjec, najlepszych piosenek i filmow z kazdej dekady ubieglego wieku. Obaj po polonistyce, obaj z zamilowaniem do jezykowych gier i zartow. Jesli polonistyka, ktora studiowalam, wplynela w istotny sposob na moje zycie, to zdecydowanie wlasnie w ten: rozkochala mnie w jezykowych zabawach. Cudownie bylo spotkac kogos, a nawet dwoch takich ktosiow, ktorzy dziela moja pasje.


Nasz drugi wspolny warsztat plynal jak slodka melodia, a uczestnicy plyneli razem z nami od lat 40-tych i 50-tych, wspominajac swoje zyciowe historie. 



Pare dni po zakonczeniu warsztatu siedzialam w samolocie do Indii. Ogloszenie wynikow wszystkich zlozonych projektow, w tym asystentury mialo nastapic dopiero z koncem maja, wiec teraz przyszedl czas na spelnianie innego zyciowego marzenia - profesjonalnego kursu ajurwedy w indyjskiej klinice.   

Photos by: Marcin Ubran

Wiecej na stronie:
http://www.aperto.org.pl/aktualnosci,dancing_with_memories_,48.html



piątek, 4 stycznia 2013

Styczen 2012 - Grundtvig rzadzi

W styczniu 2012 roku Grundtvig zawladnal moim zyciem. W teamie pracowalysmy nad druga edycja warsztatu Mind Gym for Seniors, nad nowym pomyslem na miedzypokoleniowy warsztat MemoRise, przygotowywalam sie do kolejnej edycji Dancing with memories, a oprocz tego caly czas probowlam ujarzmic wniosek na Asystenture. W sumie - cztery rozne inicjatywy.

Nie bylo to latwe zadanie. W archiwum mam pliki z tamtego czasu opisane jako "pierwsze  podejscie do wniosku", "drugie podejscie do wniosku", itd. Strona internetowa wyraznie i krok po kroku pokazywala mi droge:
http://www.grundtvig.org.pl/asystentury-grundtviga

Samo pisanie wniosku bylo wyzwaniem i przygoda. Wymagalo ode mnie zadania sobie wielu pytan, zastanowienia sie dokladnie:   
- gdzie chce jechac?
- co bede tam robic?
- dlaczego wlasnie tam?
- jak ja na tym skorzystam?
- jak skorzysta na tym goszczaca mnie organizacja?
A potem zapisanie odpowiedzi, i znow ponowne ich przemyslenie, uszczegolowienie i zapisanie. Zaprojektowanie tego calego wyjazdu, prawie osmiu miesiecy pracy i zycia za granica. 

Potem jeszcze CV, i oswajanie czegos, co widzialam wczesniej jedynie jako rekame na tylach autobusu miejskiego: EUROPASS. To wlasnie jest najlepsze w pisaniu tych wszystkich wnioskow - zmuszaja do poszukiwania informacji i ich doglebnego przetwarzania. 
Dowiedzialam sie, ze EUROPASS to sposob na zaprezentowanie informacji o sobie na ujednoliconym, europejskim formularzu. Wczesniej takie ujednolicenia byly dla mnie dosc przerazajace. Kiedy szuklam pracy, przekonalam sie, ze sa niezbedne, zeby inni ludzie zrozumieli moje doswiadczenia i prace, zebysmy poslugiwali sie tym samym jezykiem. Zabralam sie za porzadkowanie mojego CV i nadawanie mu miedzynarodowego wygladu. 



Wiecej o EUROPASS na:
http://europass.frse.org.pl

czwartek, 3 stycznia 2013

Mind Gym for Seniors I

By: Wiktor Janusz



 



Koniec maja 2011 roku: przychodza wyniki. Nasz wniosek przeszedl, oceniony pod wzgledem jakosci przygotowania jako drugi, na 20 przyjetych i 95 zgloszonych. Wielki sukces teamu Kowalska&Nowak i wskazowka od Wszechswiata, ze to dobra droga:)

Juz nawet nie wiem ile pracy ten warsztat pochlonal: promocja, rekrutacja, kontakt z uczestnikami, przygotowanie materialow, zarzadzanie projektem, monitoring, rozliczanie projektu, ewaluacja, raport koncowy...



Chcialysmy, zeby byl na stronie Narodowej Agencji wyrozniony jako przyklad dobrej praktyki. Mowisz, masz! 

 

Z duma prezntujemy:
  http://www.grundtvig.org.pl/galeria-projektow/projectswg/887

  Razem z sukcesem tego projektu otwarlo sie dla nas, dla mnie wiele mozliwosci:)
















Mowia, ze unijne projekty to masa pracy.
Tak, to prawda.
Ale tez mnostwo radosci i satysfakcji! I poczucie kompetencji, 
ktore doprowadzilo mnie tu, gdzie jestem!



Na tym warsztacie poznalam Marie Cristine z Syclii, ktora opowiedziala mi o CESIE - organizacji, z ktora wspolpracowala. Mieszczaca sie w Palermo, miedzynarodowa organizacja pozarzadowa, preznie dzialajaca w calej Europie, ale i w Afryce, Indiach bliskich memu sercu i Nepalu. To byl pierwszy trop...

Photos by: Maciej Siudmak
 
Wiecej na stronie:
http://www.nck.krakow.pl/grundtvig

Nowe znajomosci, nowe mozliwosci



W grudniu 2011 roku kolejne swiatleko w tunelu – kilkudniowy warsztat w Krynicy. Tam poznalam Ewe, ktora do tej pory jest w moim telefonie zapisana jako Ewa z Krynicy (tak, wiem;) Pomyslalam: on lubi seniorow, lubi czeskie filmy – to musi sie udac! 



Kiedy zaproponowalam jej wspolna prace nad Warsztatem Grundtviga, zgodzila sie od razu. Pierwsze spotkanie przy cappuccino w Coffee Heaven na Florianksiej, bylo jak piesc do nosa, jesli chodzi o nasza sytyacje finansowa wtedy a cene kawy, i poziom zrozumienia swiezo wydrukowanego wniosku. 
Pamietam, ze wniosek aplikacyjny byl po angielsku, w tym projektowym slangu, ktorego nadal, dwa lata pozniej, sie ucze. Pamietam jedno zdanie z tego wniosku “Describe the provisions that heve been forseen to ensure recognition of the learning undertaken at the Workshop”, ktore tlumaczylysmy z pomoca trzech roznych osob blizej znajacych angielski. Ostatecznie, nasi tlumacze nie ustalili jednego wspolnego zrozumienia. Pozniej, na etapie oceny wniosku okazalo sie, ze ta czesc wypadla nam najslabiej;)
Wniosek powstawal dobrych 40 godzin, w mieszkaniu w Nowej Hucie i na Olszy II.Poszlo na niego sporo marchewki, podgryzanej zimowa pora ze wzgledow dietetycznych, orzechow z ogrodu Dziadka, malinowki w herbacie i herbaty w ogole. 
Wniosek powstal. Zlozylysmy go pod egida NCK  i wypatrywalysmy ogloszenia wynikow.